Hongkong. TOP 10

Pomyślałam, że warto podsumować pobyt w Hong Kongu małym rankingiem. Gdzie warto pójść, co zjeść, gdzie zrobić zakupy. Kolejność przypadkowa.

  1. Victoria Peak

Najwyższy szczyt Hong Kong Island. Z tarasu widokowego rozciąga się widok całe miasto. Panorama robi niesamowite wrażenie, przypomina trochę krajobraz z „Miasta Androidów”. Na szczyt wjeżdża się zabytkowym tramwajem. Odradzam wycieczkę na Victoria Peak w święta i niedziele z powodu wielogodzinnych kolejek.

Processed with VSCOcam with p5 preset
Victoria Peak, Hong Kong

2. Star Ferry

Kolejna atrakcja, która robi największe wrażenie wieczorem oraz genialny środek transportu pomiędzy Hong Kong Island a Kowloon. Prom Star Ferry odpływa z portu na Kowloonie i po 9 minutach dopływa do Hong Kong Central. Za przejazd można zapłacić kartą Octopus lub kupić jednorazowy bilet, taki sam jak w metrze.

3. Schody ruchome

Może nie brzmi to bardzo atrakcyjnie, ale zapewniam, że warto to zobaczyć i przy okazji skrócić sobie spacer po centralnej części Hong Kongu. Te najdłuższe schody ruchome na świecie maja łącznie 800m i wznoszą się na wysokość 135 metrów. Od godziny 6 do 10 rano schody zjeżdżają w dół, zaś od 10 do północy jadą w górę. Co około 50 metrów można zejść z nich na ulicę.

4. Galeria Para Site

Para Site to niezależna galeria sztuki nowoczesnej, jedna z najstarszych i najprężniej działających w Azji. Miałam okazję zobaczyć w niej świetną wystawę „The world is our home. A poem on abstarction”, składającą się z prac Roberta Motherwella, Bruce’a Naumana, Tomie Ohtake i Tanga Chang.  Wspólnym mianownikiem wszystkich prac jest połączenie powojennego języka abstrakcji z tradycyjnym malarstwem azjatyckim i sztuką kaligrafii. Wystawa będzie czynna do 6 marca 2016.

5. Dim sumy i inne pyszności

Uwielbiam jeść i gotować, często przywożę kulinarne inspiracje z podróży. Oprócz ramen z Shugetsu, o którym już pisałam, w Hong Kongu trzeba spróbować jedzenia z Din Tai Fung. Restauracja – instytucja specjalizuje się w dim sumach. Mimo, że jest to sieciówka może pochwalić się 1 gwiazdka Michellin. Delikatne ciasto, pyszny wilgotny farsz, czego chcieć więcej?

Nie mogłabym nie wspomnieć o pysznym street foodzie. Smażonych ostryg i przegrzebków można spróbować na Temple Street Market.

6. Yoga bambam

Ta szkoła jogi zwróciła moją uwagę przede wszystkim wystrojem. Wielkie okna wychodzące na zamkniętą dla ruchu samochodowego Pound Lane, bujne bambusy i nietypowe dla szkół jogi czerwone neony wyglądają niesamowicie. Szkoła jednoczy wielu niezależnych nauczycieli i oferuje bogaty program zajęć min acro yogę, vinyasę, hammock yogę i hatha yogę. Zajęcia rezerwuje się online, pierwsza lekcja kosztuje ok 75zł. http://www.yogabambam.com/

 

7. Shopping

Hong Kong to super miejsce na zakupy. Pisałam już o kreatywnym PMQ i dzielnicy POHO, którą upodobali sobie artyści i właściciele małych concept store. Nie będę rozpisywać się o centrach handlowych, w których mieszczą się luksusowe butiki i najważniejsze multibrandy. Pewnie gdybym odwiedziła Hong Kong 6 lat temu to tam skierowałabym pierwsze kroki. Kiedy pracowałam w showroomie w Mediolanie, najlepsi klienci przyjeżdżali właśnie z Hong Kongu i kupowali kolekcje dla Harvey Nichols HK, I.T., Lane Crawford czy Joyce. To specyficzny rynek, bardzo wyczulony na mikro trendy. Odwiedzając Hong Kong teraz, uświadomiłam sobie wreszcie odległość pomiędzy konkurentami, ale kwestia asortymentu interesuje mnie zdecydowanie mniej, więc odpuściłam sobie odwiedziny w Pacific Place, Harbour Plaza i innych.

xx 517
Rzeźba Henry’ego Moore’a przed IFC mall

 

To, że nie zajmuję się już modą zawodowo nie oznacza, że nie lubię kupować ubrań. Największe zakupy zrobiłam w Island Beverly (MTR Causeway Bay). To kilkupiętrowe centrum handlowe jest podzielone na mikro butiki oferujące kolekcje młodych koreańskich, hongkongijskich i japońskich projektantów, w całkiem przystępnych cenach. Z zewnątrz nie wygląda zachęcająco, a różowy szyld sugeruje tandetę, jednak nie dajcie się zwieść! Tuż obok mieści się butik izzue.com. To lokalna marka należąca do sieci I.T. Tak się składa, że shworoom w którym pracowałam zajmował się jej dystrybucją, więc odwiedziłam sklep z ciekawości. W ofercie izzue można znaleźć fajne causualowe ciuchy i akcesoria.

Kolejnym sklepem, do którego warto wejść w okolicach Causeway Bay jest streetwearowy D-mop. Przypomina trochę paryski Collette, można w nim kupić limitowane edycje sneakersów, bardzo fajne ciuchy i gadżety. W styczniu na wystawie zaintrygowała mnie męska bluza, która z daleka wyglądała jakby miała góralskie aplikacje, a z bliska były to owocki z jednorękiego bandyty.

xx 1245
D-mop, Hong Kong

Polujący na okazje ucieszą się na wieść o gigantycznym centrum outletowym – Citygate. Ceny niższe o 30-50, a nawet 70% oferują Max Mara Group, wspomniany wcześniej multibrand I.T. Calvin Klein, Coach, Kate Spade, Michael Kors, Diane von Furstenberg, sklepy sportowe i wiele, wiele innych. Wizytę w tym zakupowym raju można połączyć z wycieczką na wyspę Lantau, bo mall mieści się przy stacji Tung Chung, skąd odjeżdża kolejka do Ngong Ping.

W Hong Kongu warto zrobić zakupy kosmetyczne. Azjatyckie kosmetyki do pielęgnacji są znane na całym świecie, a ich zabawne opakowania sprawiają, że trudno im się oprzeć. Kto nie chciałby założyć wybielającej maseczki w kształcie pandy? Watsons, Colormix, czy SaSa mają bogaty asortyment i są praktycznie wszędzie.

SNP-Animal-Facial-Mask-Sheet-Tiger-Panda-Dragon-Otter-Essence-Face-Moisture-Pack-101 (1)
Zwierzęce maseczki SNP, dostępne w drogeriach

8. Masaż stóp

Neony z stopami są widoczne dosłownie wszędzie, więc nie trudno trafić do gabinetu oferującego masaż stóp. Refleksologia jest praktykowana w Chinach od setek lat i trudno zaprzeczyć korzyściom płynącym z umiejętnego uciskania precyzyjnie wybranych punktów na ciele. Polecam Happy foot w LKF i opcję 50 minut całego ciała + 25 minut masaży stóp (kosztuje ok 150zł i jest warta każdej złotówki). Doskonały relaks po całym dniu łażenia po mieście

xx 387
Jeden z wielu neonów reklamujących Foot Massage

9.  Lantau

Nie może w rankingu zabraknąć Lantau, wyspy o której już pisałam tutaj. do jej głównych atrakcji należy największy na świecie posąg siedzącego Buddy, klasztor Po Lin i malownicza wioska rybacka Tai O’. Latem wyspa zachęca do plażowania i oglądania małych żółwi.

10. Święta w Hong Kongu

Wiem, że to nietypowe zakończenie rankingu, ale sposób w jaki celebrowane jest Boże Narodzenie w Hong Kongu jest dość specyficzny i myślę, że może odpowiadać wielu osobom, które końcówkę grudnia najchętniej przeznaczają na jakiś wyjazd.

Mniejszość chrześcijańska to tylko 11%, ale miejską tradycją stał się bożonarodzeniowy spacer po Nathan rd w dzielnicy Tsim Sha Tsui. Tłumy ludzi z rogami reniferów, w czapkach Mikołajów, w radosnym nastroju, przy dźwiękach śpiewanych po angielsku kolęd kieruje się w okolice Harbour City. Wiem, że w Polsce podchodzi się do Świąt bardziej refleksyjnie, dla wielu osób to ważny czas ze względów religijnych i nie spodziewam się, by kiedykolwiek to się zmieniło, ale mi, osobie niewierzącej, taka forma spędzania Świąt zdecydowanie bardziej odpowiada. Chciałabym żyć w multikulturowym społeczeństwie, w którym na równi obchodzone są różne święta i nikt nie jest zmuszony do siedzenia w domu przez 3 dni w zupełnie umarłym mieście. Tak więc 24 grudnia spędziłam z moją przyjaciółka Domi, jedząc smażone ostrygi, spacerując po Nathan rd i było świetnie!

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s